Wywiad Tygodnia

W tym tygodniu tłumaczenie wywiadu przeprowadzonego w ramach cyklu "People behind KDE". Wywiad przeprowadzono z Eike Hein, programistą klienta IRCa dla KDE - Konversation oraz członkiem zespołu zajmującego się użytecznością i dostępnością platformy KDE.

Data przeprowadzenia wywiadu: 04.01.07

Dossier

  • Wiek: Dwudziestolatek
  • Zamieszkały w: Berlin, Niemcy
  • Zajęcie: Oprogramowanie i grafika komputerowa
  • Nick na IRCu: Sho
  • Znany z: Konversation, Yakuake
  • Ulubiona aplikacja KDE: Kate, Amarok, dialogi KDE;)
  • Strona domowa: [http://www.eikehein.com/]

W jaki sposób udzielasz przy projekcie KDE?
Obecnie utrzymuje i rozwijam Konversation, który ma być przyjaznym dla użytkownika klientem IRC przeznaczonym dla KDE; zajmuje się również Yakuake, małą wariacją stylu zarządzania oknem programu Konsole. W przeciągu ostatnich lat udzielam się także przy pracach nad użytecznością i dostępnością aplikacji oraz parcuję przy paru innych aplikacjach. Jestem również operatorem IRCowego kanału #kde w sieci freenode.
Kiedy po raz pierwszy usłyszałeś o KDE?
Odkryłem KDE na Corel Linux, będącym jedną z pierwszych prób przeniesienia Linuksa na biurko. Corel Linux został wydany późnym 1999 i zawierał KDE 1.x.
Jak i kiedy zaangażowałeś się w rozwój KDE?
Wczesnym 2005r. odwiedzałem różne kanały IRC dedykowane projektowi KDE, poznając horyzonty społeczności KDE i szukając możliwości by się w coś zaangażować. Ostatecznie zacząłem podsyłać proste łaty dla Akregator i Konversation w klasycznym stylu "wydrap swoją pchłę" i po pewnym czasie własnej dzierżawy kodu otrzymałem od İsmail Dönmez propozycję posiadania konta programisty w repozytoriach SVN projektu KDE, z czego oczywiście skorzystałem. Projekt Konversation w tamtym czasie był wielką niewiadomą, podzielonym pomiędzy różne wydania z siłą roboczą zajętą innymi zadaniami związanymi z KDE albo własnymi sprawami więc postanowiłem przystąpić do projektu i stałem się wkrótce jednym z utrzymujących projekt oraz menadżerem jego wydań.
Jakie były twoje ostatnie zmiany w kodzie KDE?
Ostatnio ciężko pracuje nad ukończeniem wydania 1.0 Konversation, które zamierzamy opublikować 31 sierpnia. Wydanie to jest dużym krokiem milowym dla projektu i jesteśmy dumni z naszej znaczącej pracy wniesionej do niego.
Czy jesteś opłacany za swoją pracę dla KDE?
Nie, ale chętnie bym przyjął wynagrodzenie za moją pracę dla KDE.
Ile czasu spędzasz normalnie pracując dla KDE?
Trudno to uśrednić. Codziennie spędzam trochę czasu pracując dla KDE: borę udział w dyskusjach deweloperów, wyszukuje błędy i staram się jak najbardziej wspomóc użytkowników będących w sieci. Kodowanie w moim przypadku występuje nieregularnie. Ustalam sobie ramy czasowe i staram się ich nie przekraczać, zmuszając się do niebywałych wyczynów (dla przykładu: 3 nieprzespane dni aby zdążyć z ośmiodniowego terminu zamrażania nowych funkcji Knoversation) . Potem się leniwie przez pewien czas, gdyż czuje się wypalonym aż do następnego zrywu kodowania.
Która wg ciebie sekcja KDE jest niedoceniona i mogłaby być bardziej wypromowana?
Duży postęp udało nam się uzyskać przy HCI (Humen Computer Interaction) dzięki wspaniałym ludziom takim jak: Ellen Reitmayr, Celeste Lyn Paul i Olaf Schmidt oraz naszej silnej współpracy z projektem OpenUsability. Udało się nam dołączyć mechanikę użyteczności jako wewnętrzny proces rozwoju KDE, kończąc z kolejnym mitem o open source i tworząc znacznie lepsze oprogramowanie dla niego. We wczesnych latach było wiele takich osób, które rozpowiadały, że OSS nigdy nie będzie w stanie konkurować na gruncie technologicznych osiągów. Udowodniliśmy, że się mylili, oczywiście. Mówili także, że open source nigdy nie będzie pozbawi swojego charakteru - "przeznaczonego dla deweloperów". Również i w tym przypadku się mylili. Zeszłoroczny pogląd był taki, że open source zawiedzie, gdy zacznie się myśleć o użyteczności poważnie - praca jest w toku by i to naprawić.
Uważam, że krytycy będą poważnie zaskoczeni tym co robimy dla KDE4 i jak szybko proces open source potrafi zaadaptować nowe drogi rozwoju, kiedy zauważy możliwości by ulepszyć się samo.
Czego wg Ciebie bardzo brakuje platformie KDE?
Patrząc na KDE3, jako platformę, ciągle potrzebuje lepszego wsparcia dla multimedii, większego liftingu (redukcji wykorzystywanych zasobów systemowych) tak aby aplikacje nie musiały o to dbać. Wiemy z doświadczenia, że deweloperzy aplikacji potrafią nas zaskoczyć swoją kreatywnością jeśli tylko damy im odpowiednie pole do popisu, potężną platformę usługową, która eliminowałaby harówkę. W KDE4, Phonon właśnie tym będzie dla multimedii. Jest to projekt, w którym nie jestem osobiście zaangażowany, ale jest bardzo podekscytowany pracą jaka została w nim wykonana. Spoglądam w przyszłość i widzę jak będę korzystał z tych wszystkich frameworków.
Czy masz jakieś plany związane z KDE4?
Celem nadrzędnym dla mnie jest samo stworzenie wersji Konversation przeznaczonej dla KDE4 oraz przepisanie dużego zbioru aplikacji, które już się obecnie odbywa. Większość ludzi przeszukuje obecnie sieci IRC w poszukiwaniu rozwiązań - my jednak inaczej to czujemy. Pewnym jest, że Konversation zawdzięcza dużo wielu programom, które powstały przed nim, ich designowi i sposobom konwersacji, które ustanowili. Przy wykorzystaniu platformy KDE możemy jednak pójść o krok dalej. Dobrym przykładem jest ścisła integracja z książką adresową, która już zaimplementowaliśmy i pozwala traktować IRC jako jeden z elementów przepływu informacji dla biurka wraz z globalnym informowaniem o obecności kontaktu i innymi wspaniałymi funkcjami. Jest jeszcze wiele ciekawych nowych rzeczy, które nadejdą wraz z KDE 4 - tylko spójrzcie na Akonadi i Decibel - my także zamierzamy wykorzystać możliwości jakie dają te frameworki.
Pozostając w tym samym klimacie chciałbym powrócić do sprawy Akregatora i współpracy z Frankiem Osterfeldem nad nowymi funkcjami związanymi z interfejsem. Agregacja zawartości jest bardzo zabawnym jeśli w to "wskoczysz"; gdy w twoich rękach znajduje się niezmiernie duża ilość danych to szybko wymyślisz wiele składnych i użytecznych pomysłów co możesz z tymi informacjami zrobić. Jestem pewien, że w tym przypadku dostaniemy podmuchu wiatru.
Kolejnym zadaniem z którym wiąże plany to trwające już prace w sposobie jaki KDE radzi sobie z ustawieniami kolorów i czcionek. W KDE3 wiele aplikacji - w tym także Konversation - pozwala wybierać czcionki i kolory wykorzystywane w własnych interfejsach co jest oczywiście dobrą rzeczą. Problem się pojawia, jeżeli zamierzamy zmienić ustawienia dla całego środowiska w KControlCenter; musimy wtedy wyszukiwać aplikacji, których zmiany nie dotyczyły i ręcznie zmieniać w nich ustawienia co jest niestety niezbyt wygodne. To jest w szczególności duży problemy dotyczący dostępności. Na szczęście Olaf Schmidt z grupy roboczej KDE Accessibility myślał nad tym od pewnego czasu i udało mu się wraz z kilkoma programistami aplikacji razem usiąść i zadać im pytania nt. czego im jeszcze brakuje. Wraz z naszym zespołem KDE Usability opracowaliśmy parę pomysłów dla globalnych ustawień, które potrafią zaspokoić te potrzeby dotyczące konfiguracji, które wcześniej musiały być indywidualnie traktowane przez deweloperów aplikacji, a także nowy standardowy zestaw widgetów wyboru czcionek/kolorów, które potrafiłyby sformalizować różnice między globalnymi i lokalnymi ustawieniami oraz mogłyby być używane przez aplikacji pozwalając uzyskać większą konsystencję środowiska. To gwarantuje, że dotychczasowa praca programistów aplikacji KDE będzie o wiele przyjemniejsza (prostsza) tylko teraz potrzebujemy ludzi do realizacji naszych pomysłów.
Co cię motywuje do pracy dla KDE?
Nasza społeczność. Ci wszyscy ludzie wymuszają na nas byśmy się wspinali co dzień coraz wyżej. I nic nie może się równać z tworzeniem narzędzi, które pomagają innym w realizacji ich celi szybciej i prościej. Są także ci wspaniali ludzie, z którymi miałem przyjemność pracować nad KDE, którzy mnie nauczyli tylu rzeczy o tym jak tworzyć oprogramowanie podczas prozy codzienności.
Jakie widzisz szanse dla KDE jako platformy dla biurka w swoich kraju?
Uważam, że Niemcy mają niesamowitą pole od popisu w tym przypadku dzięki naszej pracy dla OSS. Jeśli popatrzy się na wskaźniki wykorzystania oprogramowania i widzi się takie rzeczy, jak 40% udziału w rynku przeglądarek dla Mozilla Firefox, które się udało uzyskać w Niemczech - to jest po prostu zadziwiające; nikt nie mógł się tego spodziewać kilka lat temu. Jest obecnie dużo zainteresowania KDE, a zwłaszcza przez średnie przedsiębiorstwa, ale także przez domowych użytkowników. Kluczem tutaj jest ciężka praca jaką wykonuje niemiecki zespół tłumaczący. Nasi (niemieccy) tłumacze są cichymi bohaterami penetracji lokalnego rynku.
Którego edytora tekstu używasz? Dlaczego akurat ten?
Jestem zagorzałym fanem Vim'a , ale jestem staje się coraz bardzo leniwy we włączaniu konsoli im Kate staje się coraz lepszy i lepszy. Powiedziałbym, że ostatnimi dni większość kodu piszę w Kate.
Której dystrybucji używasz? Dlaczego akurat tej?
Gentoo Linux, głownie dlatego, że na prawdę sprawia mi przyjemność jej zbiór narzędzi i klimat projektu. Menadżer pakietów jest o wiele mniej crufty niż starsze oprogramowanie tego typu. Oczywiście jest dla niego też ten wspaniały interfejs, Kuroo, jeden ze wcześniejszych sukcesów naszej współpracy ze społecznością OpenUsability. Chyba jest to najlepsze GUI jakie dotychczas widziałem i zyskało wiele ciepłych słów ze strony społeczności Gentoo.
Posiadam również Kubuntu na moim MacBooku, które jest obecnie dystrybucją rekomendowaną przeze mnie przyjaciołom i rodzinie. Po prostu sprawdza się jako biurko ogólnego przeznaczenia. Prz projekcie Konversation bardzo dobrze się nam współpracuje wraz z deweloperami KUbuntu; daty wydań Konversation są zsynchronizowane wraz z datami wydań Kubuntu. Ich 6-miesięczny cykl wydań bardzo nam odpowiada. Oni także nam pomogli przy przeprowadzaniu testów automatyzacji i dostarczają naszym użytkownikom paczki z pakietami wydań nocnych (nightly builds). Ci faceci po prostu dają czadu.
Jaka jest "zabójcza aplikacja KDE i dlaczego?
Powiedziałbym, że Amarok jest aplikacją, która by posiadał dzisiaj znaczącą konkurencje na jakiejkolwiek platformie, zarówno wśród zamkniętego i otwartego oprogramowania. Jestem przekonany, że to Amarok sprawił, że słuchanie muzyki stało się o wiele przyjemniejszym przeżyciem.
Jak wygląda twoje biurko?
Mogę spokojnie wam pokazać:

desktop-thumb.png

Co sprawia, że wolisz rozwijać KDE zamiast konkurencyjne projekty?
Uważam, że naszą siłą w tym czym robimy, w Open Source, jest to, że możemy traktować rozwój systemu operacyjnego dla użytkowników jak globalna rozmowę, wywód. W tej globalnej konwersacji, grupy takie jak Microsoft a także nasi przyjaciele z Apple są ważnymi mówcami i można coś zyskać przysłuchując się co mają do powiedzenia różni rozmówcy. Jakkolwiek uważam, że dyskusja z naszej "strony pokoju" jest dzisiaj o wiele żywsza ponieważ znaleźliśmy lepszy sposób na komunikację między sobą niż jest wykonywane w przypadku rozmówców z drugiej "strony pokoju". My dokonujemy postępy w osiąganiu naszych możliwości w wolnej wymianie naszych pomysłów. To jest naturalne środowisko dla innowacyjności.
Gdybyś był rozbitkiem i wylądowałbyś na jednej wyspie z jednym deweloperem projektu KDE, to chciałbyś żeby kto to był ?
Prawdopodobnie Peter Simonsson. Po zbadaniu brzegów wyspy wyglądałby trochę na skwaszonego, ale wzruszyłby ramionami, zacząłby budować łódź a na sam koniec za pomocą jednego wiosła doprowadziłby nas z powrotem na stały ląd. To jest właśnie taki rodzaj faceta.
Jaki jest twój najgenialniejszy kawałek kodu napisany dla KDE?
Skopać ludziom dupy tak aby zaczęli sami tworzyć oprogramowanie.
Jaki był twój najbardziej żenujący moment podczas pracy dla KDE?
Jeszcze mi się taki nie trafił, tak przynajmniej myślę - to po prostu pokazuje, jak deweloperzy KDE sprawnie wzajemnie się kontrolują i dopuszczają do popełnienia przez innych jakiś większych pomyłek. Albo po prostu czekam na swoją okazję, żeby porządnie coś schrzanić :)
Czy uczestniczyłeś podczas tegorocznej (2006) aKademy w Irlandii?
Nie, niestety nie udało mi się, ponieważ plany mi się pokrzyżowały. To jest po prostu smutne zwłaszcza, że mieliśmy taką wspaniałą lokację w tym roku - Dublin. Mógłby to być również jeden z ważniejszych powodów, dla których zdecydowałbym się w końcu skończyć czytać książki Jamesa Joyce'a.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-NonCommercial 3.0 License