Petycja Do Ministerstwa Edukacji

Naszym zadaniem jest stworzenie listu do Ministra Edukacji Romana Giertycha w sprawie stosowania Wolnego Oprogramowania w szkolnictwie (szkoły podstawowe, gimnazja i szkoły ponadgimnazjalne).

Podobnie jak w przypadku listu do premiera Dorna w sprawie FLOSS w administracji, jednocześnie z tworzeniem pisma będziemy koordynowali akcje nagłaśniania naszego przedsięwzięcia na forum publicznym, włączając w to media o zasięgu lokalnym i ogólnopolskim.

Musimy znaleźć jak najbardziej rzeczowe argumenty na poparcie naszych racji i przedstawić je w jak najbardziej przystępny sposób.

Proszę każdego, kto dysponuje odrobiną wolnego czasu i minimum umiejętności "pisarskich" o pomoc w redagowaniu listu. Im więcej osób będzie miało swój wkład w jego treść, tym szybciej uda nam się stworzyć profesjonalne i rzeczowe pismo, które być może przyczyni się do zwrócenia uwagi na darmowe i otwarte alternatywy dla drogiego oprogramowania MS w edukacji.

Ważne: bardzo prosimy powstrzymać się od jakichkolwiek komentarzy politycznych! To akcja społeczna, nie związana z żadną partią i tak powinno pozostać, abyśmy pozostali wiarygodni.

Etap przygotowań

Cele:

  • wdrożenie Linuksa i Wolnego Oprogramowania w szkołach wszystkich szczebli

Główne argumenty:

  • niezależność technologiczna
  • wykluczenie cyfrowe
  • nauka myślenia, a nie konkretnych narzędzi
  • korzyści finansowe z open-source

Materiały:

List otwarty (propozycja)

Do Ministerstwa Edukacji Narodowej

Wicepremier

Minister Edukacji Narodowej

w Warszawie

Szanowny Panie Premierze!

Zwracamy się do Pana, aby zwrócić uwagę na konieczność włączenia do szkolnej edukacji informatycznej wolnego i otwartego oprogramowania.

Dzisiejsze ukierunkowanie tej dziedziny edukacji na oprogramowanie zamknięte, które jest obwarowane kosztownymi licencjami, jest w dłuższej perspektywie szkodliwe dla uczniów, którzy po zakończeniu nauki potrafią obsługiwać wyłącznie konkretny program, ale z komputerem, jako narzędziem pracy, radzą sobie gorzej. Konsekwencją używania zamkniętego oprogramowania jest także wykluczenie cyfrowe dzieci z uboższych rodzin, których nie stać na zakup oprogramowania z licencją do użytku domowego. Takie dziecko nie może rozwijać swojej wiedzy po zajęciach z informatyki, których jest przecież niewiele. Ponadto chcąc wyrównać swoje szanse z tego przedmiotu musi zdobyć takie samo oprogramowanie, jakie jest używane w szkole, w związku z czym, jeśli rodziców nie stać na wykupienie licencji, radzi sobie za pomocą nielegalnej kopii. Prowadzi to w konsekwencji do wyrabiania w dorastającym człowieku zgubnego przekonania, że piractwo (czyli kradzież) nie jest niczym złym, czy szkodliwym.

Alternatywą dla takiego stanu rzeczy jest wprowadzenie wolnego i otwartego oprogramowania do edukacji szkolnej. Da to młodzieży szansę realnego wyboru, jakiego oprogramowania chce używać do nauki i zabawy. Pozwoli także zrozumieć, że na jego jakość wpływ mają wszyscy użytkownicy, w tym także uczniowie. Rozwiązania oparte na takich standardach są dużo bardziej żywotne (a przez to także tańsze) - uczeń, kończąc szkołę, będzie mógł realizować swoje potrzeby w zakresie informatyki wg tych samych standardów - w większości nadal będą aktualne.

Wart podkreślenia jest także niebagatelny dla wciąż niedofinansowanej oświaty fakt, że oprogramowanie takie jest zazwyczaj darmowe i jedyny koszt, jaki ponosiłyby szkoły, polegałby na opłaceniu serwisowania. Nie ma więc kosztów licencji, a dzięki temu, że wiele firm świadczy wspomniane usługi serwisowania, ich cena jest często niższa, niż w przypadku oprogramowania licencjonowanego, w którym usługi te świadczy monopolista. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze szkoły mogłyby przeznaczyć np. na dodatkowe zajęcia pozalekcyjne, czy dożywianie dzieci z ubogich rodzin. Ponadto, dzięki temu, że nawet starsze wersje oprogramowania są wspierane, istnieje możliwość wykorzystania starszego sprzętu bez uszczerbku dla jego funkcjonalności, a dłuższy czas amortyzacji komputerów oznacza kolejne oszczędności. Co ciekawe, oprogramowanie takie daje MEN możliwość opracowania i legalnego dystrybuowania własnego oprogramowania Open Source (włącznie z systemem operacyjnym), dostosowanego do obowiązujących programów nauczania. Także stosowanie oprogramowania blokującego „treści szkodliwe” jest możliwe w oparciu o wolne i otwarte standardy, co znacznie obniżyło by koszt całego przedsięwzięcia i usprawniło działanie samego programu.

Wprowadzenie do szkół oprogramowania typu Open Source z pewnością przyczyniłoby się również do przyspieszenia rozwoju informatycznego naszego kraju i zmniejszenia dystansu, jaki dzieli nas w tej dziedzinie od krajów Europy Zachodniej.

Mając to na uwadze pytamy, czy zostały przeprowadzone jakieś ekspertyzy porównujące dostępne na rynku systemy operacyjne i pakiety biurowe pod względem opłacalności i jakości (zarówno w krótko-, jak i długoterminowej perspektywie), a także stosowania się do otwartych standardów (których wspieranie jest jednym z priorytetów informatyzacji) przy szczególnym odniesieniu do oświaty i edukacji? Interesuje nas także, czy Ministerstwo Edukacji Narodowej prowadzi jakieś statystyki dotyczące tego, ile i jakiego oprogramowania używa sie w polskich szkołach.

Jednocześnie chcąc uniknąć nieścisłości w poslugiwaniu się pojęciami „Wolne i otwarte oprogramowanie”, zauważamy, co następuje:

1.

Wolne Oprogramowanie to (według Wikipedii - http://pl.wikipedia.org/wiki/Wolne_Oprogramowanie) udzielenie odbiorcom następujących wolności:

*

wolność uruchamiania programu, w dowolnym celu (wolność 0)
*

wolność analizowania, jak program działa, i dostosowywania go do swoich potrzeb (wolność 1)
*

wolność rozpowszechniania kopii, byście mogli pomóc sąsiadom (wolność 2)
*

wolność udoskonalania programu i publicznego rozpowszechniania własnych ulepszeń, dzięki czemu może z nich skorzystać cała społeczność (wolność 3).

Jako warunek konieczny wolności 1 i 3 jest wymieniony dostęp do kodu źródłowego.

Chociaż to, jakie oprogramowanie będzie stosowane w szkołach zależy w dużej mierze od dyrektorów tych placówek, jesteśmy przekonani, że zaangażowanie Ministerstwa Edukacji Narodowej mogłoby bardzo wydatnie poprawić działanie systemu oświaty w tym zakresie.

Będzie wdzięczni za wnikliwą analizę przedstawionych powyżej argumentów i precyzyjne ustosunkowanie się do nich.
[TODO: napisać o projekcie LTPS, z przykładami użycie w praktyce]

[TODO: napisać o korzyściach płynących z użycia Wolnego Oprogramowania w szkołach przez dzieci i nauczycieli, część można wziąć z listu do Dorna i Wypycha]

[TODO: napisać czego oczekujemy — promowanie użycie otwartych rozwiązań w szkołach, edukacja nauczycieli informatyki z naciskiem na open-source, przeprowadzenie ekspertyz]

[TODO: podsumowanie]

Dyskusja

Proponowana lista zmian:

  • pokazanie, że alternatywne systemy mogą być dużo lepsze i stanowią wartą rozpatrzenia alternatywę
  • można pokazać że nie tylko jest windows i linux bo jest też np. MacOS, który jest znacznie bardziej intuicyjny i prostszy niż systemy Microsoft
  • naturalnie niech uargumentują dlaczego ich wybór pada tylko na soft m$ i niech pokażą jakieś statystyki ile przetargów wygrało m$ a ile inne firmy
  • Wykazanie, że jedyne koszty wdrożenia to szkolenie ludzi ewentualnie zapłacenie za wsparcie techniczne
  • żądanie przeprowadzenia badań dotyczących świadomości alternatywnych rozwiązań, wpływ szkół na świadomość darmowych rozwiązań oraz opublikowanie takiego raportu (czy coś w tym stylu)
  • zasugerowanie oddania zaoszczędzonych pieniędzy na jakieś dodatkowe zajęcia, nowy sprzęt dla szkół
  • zwrócenie uwagi na problem piractwa i alternatywnych (darmowych) systemów operacyjnych jako jednego z rozwiązań
  • dzięki dystrybucjom LiveCD/DVD nauczyciel może rozdać uczniom płytki i przez to uczniowie będą mogli opanować materiał z lekcji na swoich własnych komputerach, a nauczyciel będzie miał pewność, że dołożył starań, żeby dzieciaki mogły w domu poćwiczyć (a szkoła poniesie jedynie koszt płyt)
  • Zmiana systemu usuwania szkodliwych treści z Beniamina na coś z otwartym kodem źródłowym. Rozmawiając z nauczycielem informatyki dowiedziałem się, że program filtrujący musi być zainstalowany na każdym komputerze, a nie tak jak nakazuje logiczne myślenie, tylko na komputerze dostępowym. I na każdym komputerze musi zajmować ileśtam zasobów systemowych. Drugą sprawą jest samo filtrowanie, które "prawie działa". Beniamin zablokował dostęp do strony startowej MSN, strony o rekrutacji do liceum, blokuje też artykuły medyczne. Wątpliwe jest również blokowanie dostępu do blogów…Do poczytania na ten temat : tutaj, tutaj, tu i tu
  • http://pl.wikibooks.org/wiki/Informatyka_dla_gimnazjum - podrecznik informatyki dla gimnazjum tworzony przez spolecznosc wiki, wystawienie prpozycji oparcia etapu nauczania na wikibooks (otwarte podreczniki), wikipedia (wolna encyklopedia) i pochodnych (np. wikiquote wikisource wikislownik) - pomoc w nauczaniu
  • Rządowe wsparcie dla Wikibooks oraz Wikiversity. Może mieć ono następujący charakter: poprzez współfinansowanie serwerów, nauczycieli chętnych do rozwijania Wiki, bądź nagradzania uczniów poprzez lepsze stopnie. Każdy uczeń miałby prawo do nauki online dzięki GCI (Gminne Centrum Informacji), lub w razie potrzeby także do darmowego przedrukowania, bez opłat dla uczniów z biedniejszych rodzin. Ponieważ Wikibooks są na otwartej licencji dostępnej dla każdego. Nauczyciele w ramach starania o awans zawodowy mogliby rozwijać wybrany dział na Wikibooks/Wikiversity, a w ten sposób ich wiedza przyda się kolejnym osobom. Pokażmy Europie i światu, że nasz kraj jest otwarty na nowe technologie, oraz, że wiedza jest naszym wspólnym dobrem narodowym, którego nie musimy ukrywać! - Camelek.AmigaRulez

Argumenty diablownika:

  • Dzięki temu młodzież uczy się współpracy (społeczność OpenSource itd.)
  • Uczymy dzieci, że nie trzeba kraść (bo można mieć Linuksa za darmo) - podejście chrześcijańskie.
  • Rozwój zainteresowań wśród młodzieży, nauka ambitnego systemu.
  • Zamiast nabijać kasę Microsoftowi (obcej firmie w końcu) można wspierać rodzime, polskie przedsiębiorstwa (przykładowo Ux.pl).
  • Wzrost prestiżu polski na arenie międzynarodowej (w końcu niewiele krajów się na takie coś zdecydowało, o ile mi wiadomo)
  • Oprogramowanie OpenSource jest dostępne również dla uboższych uczniów - ich rodziny mogą mieć legalny system i jednocześnie pieniądze za Windows i Office’a przeznaczyć choćby na mundurki :)
  • Polska ma szansę stać się potęgę informatyczną dzięki zastosowaniu w edukacji nowatorskich i nowoczesnych narzędzi OpenSource.
  • No i oczywiście ograniczenie kosztów - pieniądze z Windowsów i Office’ów mogą iść na stypendia, remonty szkół, pensje dla nauczyciele itd….
Dodaj nową wypowiedź
lub Zaloguj się jako użytkownik serwisu Wikidot.com
(nie będzie opublikowany)
- +
O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-NonCommercial 3.0 License